Więc nie mam kredytu hipotecznego – co teraz?

17 lutego 2021
Category: Zakupu Domu

W sierpniu zeszłego roku dokonałem ostatniej nadpłaty kredytu i stałem się wolny od kredytu. To było niesamowite uczucie i zapewniło mi spokój ducha, że ​​mój dom jest teraz moim własnym i nie jest już własnością banku. Zawsze wyobrażałem sobie wielką imprezę, kiedy to zapłaciłem, ale teraz, gdy osiągnąłem kamień milowy, zdecydowałem się na to. Wielu moich przyjaciół było mocno zadłużonych i nie chciałem, aby czułem się tak, jakbym się przechwalał lub „pocierał im nosy. Więc zamiast tego zjadłem uroczysty drink i wynos z najbliższymi i to było to.

Sen bez kredytu hipotecznegoKiedy po raz pierwszy wyruszyłem w podróż do wolności kredytu hipotecznego, marzyłem o spłaceniu go i możliwości kupienia wszystkich tych krzykliwych gadżetów, które przyciągnęły moją uwagę, bez martwienia się o koszty. Widziałem, jak w przyszłości sam zamawiam dania na wynos i co tydzień chodzę do restauracji, mając w banku dość pieniędzy, by kupić nowy samochód i na Boże Narodzenie kupować ekstrawaganckie prezenty dla mojej rodziny. Subskrybowałem wszystkie czasopisma i „ pudełka z przekąskami ”, które chciałem, kupowałem drogie produkty do makijażu i pielęgnacji twarzy i płaciłbym ludziom, którzy wykonują moje prace domowe, zamiast robić to samemu – w rzeczywistości bym zatrudnij nawet sprzątacza! W rzeczywistości nic takiego się nie wydarzyło.

Rzeczywistość bez kredytu hipotecznegoKupiłem sobie dwie rzeczy, kiedy stałem się wolny od kredytu hipotecznego. Pierwszą rzeczą, którą kupiłem, była chłodziarko-zamrażarka Smeg. Chciałam go mieć od czasu zakupu domu i zawsze obiecywałam sobie, że kiedy stanę się wolny od kredytu hipotecznego, będę mógł go mieć. Było drogie i ekstrawaganckie, ale poszukałem najtańszej oferty, jaką mogłem dostać, i kupiłem ją za gotówkę. Jest duży, odważny, piękny i nadal go kocham.

Moim drugim zakupem był zegarek Apple. Kiedy biegam, podczas moich porannych wypadów nosiłem zarówno zegarek Fitbit, jak i Garmin. Zegarek Apple łączył cechy obu, stając się zarówno licznikiem kroków, jak i trackerem GPS, a także oferując cały szereg innych korzyści. Jednak nadal wymagało to kilku surowych słów od mojej matki, w których kazała mi „kupić to, zanim dokonam zakupu – myślę, że stare nawyki ciężko umierają.

Poza moimi dwoma „zaszczytnymi zakupami stwierdziłem, że nie ma niczego innego, czego bym chciał. Nie chciałem już co tydzień jeść poza domem, miesięczne abonamenty mnie nie interesowały i nie miałem ochoty kupować zupełnie nowego samochodu. W rzeczywistości byłem całkiem zadowolony z tego, co już miałem w życiu. Moja podróż do wolności kredytu hipotecznego wiele mnie nauczyła i zmieniła moje wartości. Mniej koncentrowałem się na „rzeczach, a bardziej na doświadczeniach. Chciałem spędzać więcej czasu z rodziną, moim partnerem i cieszyć się swoim hobby. Ostatecznie chciałem cieszyć się domem, za który tak ciężko pracowałem. Więc ograniczyłem godziny pracy i zdecydowałem się pracować w niepełnym wymiarze godzin.

Co teraz?Życie przez chwilę wydawało się trochę dziwne. Po tak długiej pracy nad czymś nie miałem już celu. Nadal planowałem i oszczędzałem pieniądze, ponieważ nie było niczego, czego chciałem lub potrzebowałem. Jedyną rzeczą, jaką dodałem do mojego budżetu, był fundusz „darowizn. Zawsze przekazywałem małe comiesięczne darowizny na cele charytatywne, ale chciałem zrobić coś większego i wesprzeć sprawy bliżej domu. Mimo to nadal czułem się, jakbym dryfował. To było takie dziwne, że nie działało na nic. Nie zrozum mnie źle, cudownie było mieć tyle czasu na poświęcenie się ludziom i rzeczom, które kochałem, ale czułem, że czegoś mi brakuje. Chociaż nie miałem kredytu hipotecznego, nie czułem, że skończyłem swoją podróż.

Pewnego dnia natknąłem się na podcast Choose FI. Kiedy słuchałem, jak rozmawiają o 10 filarach FI , sprawy zaczęły się układać i wiedziałem, że znalazłem swoje plemię. Niektóre z „filarów miałem już mocno na miejscu podczas mojej podróży bez kredytu hipotecznego, więc jestem na dobrej drodze. Wygląda na to, że stanąłem jedną nogą na drodze do FI, nie wiedząc o tym.

Co to jest FI?FI, czyli niezależność finansowa, może oznaczać różne rzeczy dla różnych ludzi. Ale dla mnie chodzi o osiągnięcie punktu, w którym mam wystarczający dochód z inwestycji lub pasywnych strumieni dochodu, że nie muszę już pracować, aby pokryć podstawowe wydatki. Nie chodzi jednak tylko o pieniądze, chodzi o to, aby uzyskać prawdziwą wartość i radość z tego, co pozwalam na życie, i nadal żyć uważnie.

Moja podróż w kierunku wolności od kredytu hipotecznego ogromnie zmieniła mój sposób myślenia i chociaż nadal czerpię przyjemność z kupowania rzeczy, nie konsumuję już z przyzwyczajenia ani nie wypełniam emocjonalnej pustki. W rezultacie kupując rzeczy, czerpię z nich ogromną przyjemność i wartość. Nie zrozum mnie źle, nadal uwielbiam różne rzeczy, ale wiele razy kupowałem rzeczy z przyzwyczajenia, a potem po prostu siedzieli po domu nieużywani. Jeśli przeczytałeś mój post, w którym przyznałeś się do posiadania 61 nieprzeczytanych książek, to już wiesz o tym.

Więc na tym właśnie jestem w moim życiu – bez kredytu hipotecznego, ale nadal buduję bezpieczeństwo finansowe, aby móc żyć jak najlepiej. Jak dotąd była to podróż zmieniająca życie i jestem pewien, że przed nami będzie więcej przemian.

Gdzie jesteś w swojej podróży? Czy dopiero zaczynasz i chcesz uwolnić się od długów lub kredytu hipotecznego? A może jesteś doświadczonym FIferem? Jak myślisz, która rada jest niezbędna do osiągnięcia sukcesu? Daj mi znać w komentarzach poniżej.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy